środa, 30 czerwca 2010
Zdrowie Pustej Kartki!
No i stało się, w końcu mnie dopadło. Nie żebym się nie spodziewał, bo zawsze wiedziałem, że to nadejdzie. No i może to był mój błąd. Ale nie ważne. Stało się. "Co się stało?" zastanawiasz się pewnie mój czytelniku (jeżeli jakichkolwiek posiadam). No cóż... Pusta Kartka. Dobra, powiedziałem to. Teraz pójdzie już z górki. Otóż, od pewnego czasu czyli prawie 40 dni, przed oczami widzę pustą kartkę. Nie to, że siedzę i gapię się w czystą kartkę papieru. Ale za każdym razem kiedy siadam i chcę coś napisać nic się nie dzieje. Walczyłem. Zaowocowało to kilkoma nieporadnymi tekstami o niczym szczególnym, ale będąc przezornym i przyznajmy dość litościwym dałem im szansę i czekają sobie teraz na moment pożegnania pustej kartki, poprawkę i publikację. A co ja z tym zrobię? Nic. Z Pustą Kartką się nie walczy. Wracam do Hanka, zobaczyć co się u niego dzieje. Tymczasem, Zdrowie Pustej Kartki!
Subskrybuj:
Posty (Atom)