niedziela, 16 maja 2010

Halo? To tylko ja.

Jakiś czas temu byłem na małej wycieczce, ot mały wypad za miasto na wiadukt, nic ważnego ani ciekawego. Do momentu aż zobaczyłem kawałek nadpalonego patyka i napis "Zenek tu był". Wtedy przyszło mi do głowy, że każdy/większość/sporo ludzi chce pozostawić po sobie jakiś ślad. Najczęściej jest to mniej lub lepiej przekazana pula genów, pod postacią mniej lub bardziej udanego potomstwa. Ale jako że potomstwo ma to do siebie, że nie zawsze jest takie jakie byśmy chcieli, więc ludzie szukają innych dróg. Tajemniczy Zenek z Napisu Pod Mostem wybrał jedną opcję. Oczywiście jego dziedzictwo przetrwa tyle ile przetrwa most, jednak zawsze to coś. Ja wybrałem trochę inny sposób. I mimo, że blog chciałem założyć już dawno, czekałem. Nie wiem na co, ale czekałem. Aż w końcu mi się znudziło i bloga założyłem. Lepiej późno niż wcale, nie?

3 komentarze:

  1. Jakze malo sladow prowadzi do Ciebie

    OdpowiedzUsuń
  2. Z życia wzięte, a ja głupi do tego momentu zastanawiałem się, po co ludzie zwierzają się ze swoich przygód, refleksji itp na blogach i innych stronach. No, może raczej brakowało mi nazwania tego zjawiska. Teraz już wiem, że to forma pozostawienia dziedzictwa po sobie. Dzięki :)

    OdpowiedzUsuń