środa, 15 grudnia 2010

Życie dało Ci kopa w dupę?

I znowu trochę minęło, zanim tutaj zajrzałem. Nie powiem, że nie działo się nic ciekawego, bo działo się, nawet całkiem sporo. Ale dzisiaj nie o tym. Dzisiaj mam ochotę porozmawiać o niewykorzystanch szansach.

Ile razy wam się to zdarza? Mi często. Za często powiedziałbym. I mam już tego serdecznie dość. Od tej pory będę robił inaczej. A to ile razy wam się zdarza? Obiecywanie, że od jutra koniec z tym czy tamtym. Że w końcu nie popełnie tego samego błędu co zawsze. A co się dzieje kiedy nadejdzie to magiczne jutro? Najczęściej nic. Zupełnie. Nadchodzi kolejny zwykły, szary dzień. Bez fajerwerków, bez zmian, bez magii. Jak to się ma do niewykorzystanych szans? Proste, każdy dzień jest dobry na zmiany. Wystarczy chcieć. Po co czekać do jutra? Nie lepiej zacząć już teraz? Ja czekałem, na "lepszy moment". I... heh, bardziej zjebać tego nie mogłem. Okazało się, że jest już za późno. Nie wyszło mi, jak na razie. Bo porażka nie powinna być czymś co nas zatrzymuje. Powinna być czymś co sprawi, że ruszymy się z miejsca w którym jesteśmy, w którym jest nasze życie. Proste? Niby tak, więc teraz muszę nauczyć się tak robić.

Tak, krótko trochę, ale da się to skrócić jeszcze bardziej:
"Życie dało Ci kopa w dupę? Nie, ono przekazało Ci energię, żeby ruszyć dalej."

Cytat mój, jeżeli ktoś inny wpadł na to wcześniej, brawo, jest tak mądry jak ja.

1 komentarz: